
Myśl na dziś
Melancholia
„Szare, dżdżyste dnie zdawały się płakać, szlochały drzewa. Wichry jękiem zwabiały wcześnie czarne noce, nieskończone, pełne łkań, skargi, ponurej grozy. Wielka melancholia, ociężałość tych dni bez jaśniejszego promyka dławiła serce. Rwało się wszystko głuchą rozpaczą na widok przegniłych liści, szarpanych wichurą, oślizgłych gałęzi, z łopotem bijących o siebie.” — Helena Mniszkówna, „Trędowata Tom drugi”
Problemy z logowaniem - sprawdź dane lub skontaktuj się z właścicielem środowiska.